Borówka Południe
Borówka Południe
Jednym z głównych problemów uprawiania astronomii w Polsce jest pogoda. Jest ona generalnie kiepska i daje może 60 nocy obserwacyjnych rocznie, przy czym zachmurzenie jest głównym czynnikiem ograniczającym. Kolejną kwestią jest nieprzewidywalność. Choć zazwyczaj mamy dobrą pogodę wiosną i latem, a czasem zimą, o ile jest zimno, to w ostatnich latach tak nie było. Jest to szczególnie uciążliwe przy pewnych typach obserwacji wymagających długich serii pomiarów, najlepiej wielonocnych, w szczególności śledzenia i poszukiwania asteroid oraz obserwacji gwiazd zmiennych.
Z tych powodów postanowiłem zacząć szukać lepszego miejsca o lepszej pogodzie i warunkach.
Im więcej, tym weselej
Jednym z kluczowych momentów tej inicjatywy było spotkanie z Kamilem Fiedosiukiem, podobnie myślącym i doświadczonym astronomem, który miał swoje obserwatorium w pobliżu i borykał się z tymi samymi problemami pogodowymi. Po wielu rozmowach postanowiliśmy, że czas poszukać ciemnego nieba.
Kryteria wyboru
Istnieje kilka oczywistych aspektów astronomicznych, które należy wziąć pod uwagę. Chce się wybrać miejsce zapewniające ciemne niebo i dobrą pogodę przez cały rok.
Wybór odpowiedniego miejsca zależy od wymagań. Dla niektórych cena jest czynnikiem decydującym. Jednak wybór najtańszej opcji może być złym rozwiązaniem, ponieważ istnieje wiele dodatkowych czynników poza prostą opłatą miesięczną lub roczną.
Sprzęt, zwykle gabarytowy, trzeba wysłać i zainstalować. Czasem instalacja jest wliczona przy płatności za cały rok z góry, ale często wiąże się z dodatkową opłatą instalacyjną. Warto zapytać, czy jest to opłata stała, czy naliczana godzinowo.
Prawidłowo zapakowany teleskop jest zwykle duży i ciężki, a montaż oraz odważniki ważą sporo. Na przykład pudła z kompletnym Takahashi Epsilon 180ED wraz z montażem i akcesoriami ważyły 54 kg. I to bez odważników. To prowadzi do kolejnego tematu – odważniki są proste, ale ciężkie. Często taniej jest je wyprodukować lub kupić lokalnie. Warto zapytać przed wysyłką 30 kg stali na drugą stronę planety.
Obserwatorium hostingowe często znajduje się w innej jurysdykcji. Wysyłka może wymagać uiszczenia dodatkowych opłat celnych, podatków i podobnych należności oprócz standardowych kosztów transportu. Często zaangażowany jest agent spedycyjny, co generuje dodatkowe koszty, ale ułatwia proces.
Niektóre hostingi oferują montaż sprzętu, więc podróż w pierwszym dniu może nie być konieczna, ale prędzej czy później zechce się odwiedzić miejsce i przeprowadzić konserwację lub po prostu doświadczyć naprawdę ciemnego nieba. Pomocne jest, jeśli dojazd do obserwatorium jest w miarę łatwy. Ceny lotów lub ewentualne dodatkowe utrudnienia (np. wizy) mogą w niektórych przypadkach mieć znaczenie.
Trzeba będzie kontaktować się z zespołem hostingowym. Warto zadać kilka pytań i sprawdzić, jak szybko lub wolno odpowiadają oraz jak szczegółowe lub lakoniczne są odpowiedzi.
Zazwyczaj setup zacznie generować ogromne ilości danych. Na przykład nasz teleskop używa kamery ASI6200 MM Pro. Pojedynczy sub waży 122 MB. Przy 3-minutowych subach i konserwatywnych 8 godzinach na noc to 20 GB na noc. Czyli 600 GB miesięcznie. Co miesiąc. Wysyłając setup, warto rozważyć odpowiednią pojemność dysków. Trzeba też pomyśleć o potoku przetwarzania. Pobieranie takiej ilości danych jest w większości przypadków niewykonalne. Zwykle konieczna jest pewna redukcja danych na miejscu. Właśnie to robimy obecnie – klatki są przeglądane, rejestrowane i składane lokalnie, a pobieramy tylko złożone obrazy.
Istnieje jeszcze jeden trudny do oszacowania parametr: ekspozycja horyzontu. Chce się mieć filar jak najwyższy, aby mieć dostęp do obiektów nisko nad horyzontem. Z drugiej strony setup musi być wystarczająco niski, aby nie uderzał w dach. Niektórzy wybierają krótszy filar, aby uniknąć kolizji z dachem niezależnie od orientacji teleskopu. Daje to spokój, ale kosztem ograniczonego dostępu do nieba.
Na koniec jest aspekt dostępu do części nieba, której nie ma się z domu. Autor tego tekstu mieszka w północnej Polsce, więc w moim przypadku oznaczało to brak dostępu do południowego nieba. Dlatego potencjalne lokalizacje z dostępem do południowego nieba otrzymywały dodatkowe punkty.
Opcje hostingu
Istnieje wiele farm teleskopów zdalnych. W trakcie procesu staraliśmy się sporządzić ich listę. Może się ona przydać innym szukającym zdalnych rozwiązań. Oto one. O ile nie zaznaczono inaczej, informacje były mniej więcej aktualne na koniec 2025 roku.
W Hiszpanii jest wiele hostingów: AstroCamp, Trevinca, Otivar, E-eye, PixelSkies, RoboScopes i prawdopodobnie więcej. Oferują one dobre warunki w porównaniu z Polską. Niektóre publikują dane historyczne. Najlepsze dane dostępne były z AstroCamp w Nerpio, które deklaruje 270 nocy obserwacyjnych.
Na półkuli północnej interesującą opcją jest StarFront w Teksasie. Mają dwie istotne zalety – położenie w USA, dzięki czemu sprzęt można kupić w Stanach i wysłać bez unijnych ceł oraz drogiej wysyłki międzykontynentalnej. Ponadto są rozsądnie wycenione. Mini-filar zaczyna się od 150 USD/miesiąc, a istnieją jeszcze tańsze opcje dla smart-teleskopów.
Wadą jest to, że wszystkie ich hale mieszczą dosłownie setki teleskopów. Jeśli ma się specjalne wymagania co do setupu, mogą być mniej skłonni do dostosowania. Ponadto, choć są bliżej równika niż Polska, ekspozycja na południowe niebo jest nieco ograniczona.
Są też inne opcje warte porównania:
| Nazwa hostingu | Lokalizacja | Szerokość | Długość | Wysokość [m] | Link | Cena/miesiąc [EUR] | SQM | Czyste noce/rok |
|---|---|---|---|---|---|---|---|---|
| Borówka | Czarne, PL | 53,844 | 120 | borowka.space | 0 | 21.3/Bortle 4 | 60 (szac.) | |
| Trevinca | ES | 42,242 | 11,602 | 1254 | trevincaskies.com | 140 | 21,6 | 183 |
| Astrocamp | Nerpio, ES | 33,732 | 20,112 | 1650 | astrocamp.es | 270 | ||
| Otivar | ES | 36,828 | 17,016 | 800 | otivarobservatory | 333 | ||
| Starfront | Teksas, USA | 31,548 | 22,296 | starfront.space | 150+ | 220 | ||
| Hakos | Namibia | -23,231 | 16,360 | 1830 | hakos-astrofarm.com | 333 | ||
| Tivoli | Namibia | -23,461 | 18,015 | tivoli-astrofarm.de | ||||
| E-eye | ES | 38,218 | -6,631 | 560 | e-eye.es | 250–270 | ||
| PixelSkies | ES | 37,719 | -2,641 | 850 | pixelskiesastro.com | 360 | 21,8 | |
| Roboscopes | ES | 38,218 | -6,631 | 560 | roboscopes.com | 21,5 | ||
| DSP Remote | Nowy Meksyk, USA | 32,12 | -108,97 | 1292 | deepspaceproducts.com | 300 USD | 21,7 | |
| Obs Tech | Dolina Hurtado, Chile | obstech.cl | 875 | |||||
| Cosmoescape | 630, 1423 | cosmoescape.com | 21,6 | 219 | ||||
| Chilescope | chilescope.com |
Hakos
Dla nas postanowiliśmy przyjrzeć się bliżej Hakos. Skontaktowaliśmy się z nimi i bardzo szybko otrzymaliśmy szczegółowe odpowiedzi na pytania. Nastąpiły kolejne dyskusje i wkrótce rozmawialiśmy przez WhatsApp, a personel Hakos odpowiadał niezwykle szybko. Był to bardzo miły kontrast w porównaniu z wcześniejszym, rozczarowującym doświadczeniem z AstroCamp sprzed wielu lat, gdzie kontakt odbywał się wyłącznie mailowo, a odpowiedzi nadchodziły po kilku dniach.
Miejsce ma nieskazitelnie ciemne niebo: Bortle 1, z około 220 nocami obserwacyjnymi. Zapewnia dostęp do całego południowego nieba, a będąc blisko równika, umożliwia obserwację wielu obiektów północnego nieba.
Namibia ma silne powiązania z Niemcami, z częstymi lotami Lufthansy i innych linii. Jest to bardzo przydatne, ponieważ Polska ma dobre połączenia z Niemcami. Dodatkowym atutem jest ta sama strefa czasowa, co ułatwia codzienną rutynę – planujemy obserwacje wieczorem, a wyniki sprawdzamy rano.
Były pogłoski o budowie nowej serii obserwatoriów. Skontaktowaliśmy się z nimi i wkrótce zarezerwowaliśmy jedną z budek.
Wysyłka
Juergen Obstfelder z Hakos zasugerował kontakt z Claudią Suren z TradeLog. Było to doskonałe polecenie. Znajduje się ona w Windhoek, gdzie przybywają wszystkie loty międzynarodowe i przesyłki. Obsługiwała już wiele wcześniejszych wysyłek sprzętu astronomicznego do Hakos, więc zna się na tym. Zatrudniła lokalnego agenta spedycyjnego i celnego w Polsce, który koordynował odbiór i pomagał w deklaracji celnej. Co ciekawe, więcej formalności było przy odprawie celnej w Polsce, mimo że nie było żadnych ceł do zapłaty. Czysta biurokracja. Po stronie namibijskiej proces był bardzo prosty, choć drogi. Trzeba było zapłacić 15% VAT importowego od zadeklarowanej wartości. Ładunek został przewieziony z Gdańska do Warszawy ciężarówką, następnie Air Ethiopia Cargo do Windhoek przez Addis Abebę w Etiopii. Na końcu Juergen odebrał paczki w Windhoek i zawiózł je do Hakos swoim pickupem. Teleskop dotarł bez żadnych uszkodzeń.
Całkowity koszt wysyłki, cła, VAT i mnóstwa dodatkowych opłat wyniósł 2130 EUR za 3 pudła o łącznej wadze 54 kg. Nie tanio, ale część wydatków to była cena spokoju. Ogólnie uważam, że było warto.
Montaż
Tak wyglądał setup po zakończeniu wszystkich testów w Borówce:

Sprzęt zapakowano w 3 oddzielne pudła: teleskop w oryginalne, potrójne tekturowe opakowanie Takahashi. Skoro sprawdziło się przy wysyłce z Japonii do Polski, powinno sprawdzić się przy kolejnym locie międzykontynentalnym. Montaż trafił do oryginalnej aluminiowej walizki iOptron. Zapakowanie traktu optycznego z kamerą było trudne ze względu na nietypowy kształt. Sama kamera była okrągła, ale podłączona do dużego koła filtrowego PegasusAstro (7 slotów na filtry 2", co czyni koło naprawdę dużym), a następnie do trapezoidalnego tiltu elektronicznego. Cały ten zestaw zapakowałem w solidną walizkę DeWalt, zazwyczaj używaną do narzędzi i odporną na typowe uszkodzenia na placach budowy. Znajomy twierdził, że można na niej stanąć – brzmi to wiarygodnie. Walizkę wypełniono twardą pianką wyciętą na wymiar.
Budka ma wymiary 2,8 m na 2,8 m. Zespół Hakos przygotował filary według naszej specyfikacji. Tak wyglądało to przed przybyciem naszego sprzętu. W tle widać paczki wysyłkowe – karton z teleskopem, walizkę z montażem i walizkę z traktem optycznym.

Niższy filar po prawej stronie jest przeznaczony dla Epsilon 180ED na montażu iOptron CEM70-EC2 („teleskop Tomka”). Wyższy filar jest dla Epsilon 130ED na montażu Avalon M-Due („teleskop Kamila”).
Choć podaliśmy specyfikację funkcjonalną (płyta montażowa i wysokość), całe projektowanie i obróbkę zorganizował Juergen. Tak wygląda filar. Jest to pusta stalowa rura wypełniona piaskiem tłumiącym drgania. To bardzo dobry projekt. W Borówce do tej pory stosowaliśmy filary betonowe, ale następny może być właśnie w tym stylu.

Tak wyglądało miejsce po zamontowaniu montażu i teleskopu. Na zdjęciu brakuje jeszcze traktu optycznego z kamerą.

Początkowo planowaliśmy wysłać oba teleskopy razem, ale w ostatniej chwili wystąpiła awaria sprzętu Kamila i montaż musiał trafić do serwisu Avalon. W efekcie część dodatkowego sprzętu, który planowaliśmy wysłać w pudłach Kamila, nie dotarła. Jednym z brakujących elementów była kamera. Juergen uprzejmie pożyczył nam jedną ze swoich kamer. Jest to bardzo wygodne, gdy można zobaczyć, co dzieje się z teleskopem. Tak to wygląda:

Ogólnie wysyłka była stresującym epizodem, ale duża część stresu wynikała z braku doświadczenia w wysyłkach międzynarodowych – był to mój pierwszy tak duży i kosztowny transport. Teleskop jest już online i możemy z niego korzystać zdalnie. Pierwsze światło przebiegło bardzo pomyślnie, ale to temat na osobny wpis.